Muffinki drożdżowe z cynamonem. Potrójna przyjemność!

09:34 Mama Muffin 6 Comments


Są ludzie, którzy jedząc warstwowe ciastko najpierw schrupią jego wierzch, żeby dopiero w drugiej kolejności dobrać się do pysznego środka. Albo objedzą brzegi oblanego czekoladą cukierka i na końcu zabiorą się za nadzienie. Ten przepis dostarczy dla nich kolejnej frajdy z jedzenia-dzielenia. Potrójne muffinki aż kuszą, by zanim znikną w ustach rozebrać je najpierw na części ;)

Te muffinki mają w sobie wszystko, co lubię. I nutę słodyczy i posmak cynamonu, a do tego pulchniutkie ciasto, które najpierw rośnie w oczach, a potem przyjemnie się w nie wgryza. Kształtem są trochę "bułeczkowe", ale podane w papierowych foremkach na muffinki nie dadzą się pomylić z niczym innym.

Składniki:

Ciasto

2 łyżeczki drożdży instant
50 ml ciepłej (letniej) wody
150 ml letniego mleka
50 g cukru
1 jajko
40 g rozpuszczonego masła
450 g mąki

Posypka
80 g rozpuszczonego masła
250 g cukru
3 łyżki cynamonu

Chcesz zobaczyć zdjęcia z przygotowania tych muffinek? Zapraszam Cię na mój instagram.

Przygotowanie:

W naczyniu wymieszaj: mleko i wodę (jedno i drugie ciepłe, choć nie gorące), zwykły cukier, masło oraz drożdże typu instant. Po zmieszaniu tych składników dodaj jajko i mąkę. Ciasto mocno zgęstnieje. Wyrzuć je na gładką powierzchnię i ugniataj aż stanie się sprężyste i gładkie (7-10 min). Przykryj i pozostaw na ok. godzinę. Ciasto powinno ładnie wyrosnąć.

Przygotuj metalową foremkę na muffinki (taką na 12 sztuk), do której włożysz foremki papierowe. To najlepszy sposób na upieczenie tych ciasteczek. Osobiście próbowałam też w silikonach, ale muffinki po wyjęciu z takiej foremki częściej się rozpadały. Natomiast podane w papierkach nie tylko się nie rozpadają, ale też wyglądają bardzo atrakcyjnie. Z przepisu wychodzi 12-15 muffinek. Dlatego oprócz tych w metalowej foremce piekłam też kilka w silikonach.

Gdy ciasto będzie już wyrośnięte znów przerzuć je na gładką powierzchnię posypaną lekko mąką i ugniataj prze minutę lub dwie. Następnie przygotuj dwie miseczki. Do jednej z nich przelej rozpuszczone masło, do drugiej wsyp cukier zmieszany z cynamonem.

Teraz czas na najprzyjemniejszą część przygotowywania muffinek i tym samym odkrycie całej tajemnicy ich kształtu. Uformuj z ciasta kulki wielkości orzecha włoskiego. Każdą z nich umocz w maśle a następnie obtocz w cukrze wymieszanym z cynamonem. To jak obficie to zrobisz zależy od Ciebie. Ja byłam dosyć hojna jeśli chodzi o posypkę i muffinki wyszły słodkie i intensywnie cynamonowe. Nie żałuję ;) Każde ciasteczko składa się z trzech kulek, które należy wcisnąć w foremkę. I gotowe! Teraz daj "odpocząć" ciastu, a więc pozostaw muffinki na około godzinę. Uważaj jednak, by nie wyrosły za bardzo, bo staną się gigantami :)

Piecz ok. 18-20 minut w temperaturze 180 stopni C. Smacznego!

Chcesz być na bieżąco z innymi przepisami Mamy Muffin? Polub moją stronę na Facebooku:



P.S. Ja użyłam w przepisie drożdży instant. Mówiąc szczerze była to pierwsza moja przygoda z tym wynalazkiem. Nie żałuję, bo ciasto na prawdę pięknie rosło. Jeśli jednak spróbujesz zrobić te muffinki w wersji z tradycyjnymi drożdżami daj proszę mi znać. Chętnie dowiem się, czy i w tej formie są smaczne i puszyste.



Być może to Cię również zainteresuje:

6 komentarzy:

  1. Niech mnie kot pogryzie, jeśli nie spróbuję ich zrobić. Prezentują się znakomicie. Może na Dzień Matki wypróbuję. Cudowny wpis. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to życzę Ci, żeby ten kot musiał znaleźć sobie inny obiekt do gryzienia ;) dokładam się do najlepszych życzeń na Dzień Matki!

      Usuń
  2. Powiem ci, że są świetne :D nie znam się nic na przepisach dlatego na fb i tu pytam o stopień trudności :D Myślisz, że przeciętny połykach chleba da radę zrobić? :D pozdrawiam i zapraszam :) publikuję opowiadania na "słoneczny dzień" :D

    wladca-gwiazd.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiedzmy, że w skali 1 do 10 oceniłabym trudność na 5. Chyba największym wyzwaniem jest wygniecenie ciasta. Ale też muszę powiedzieć, że poradził sobie z nim mój mąż a robił to pierwszy raz w życiu. Akurat jak przyszedł czas na wygniatanie to Córka zaczęła przeraźliwie płakać i musiałam ją nakarmić. Wyszło mu znakomicie. Grunt to trzymać się ściśle przepisu i pamiętaj, by gnieść ciasto zaraz po wymieszaniu drożdży z resztą składników. Te instant nie powinny stać i stygnąć. Myślę, że kto nie próbuje ten nie ma ;) Życzę powodzenia a gdy będą efekty proszę o relację na blogu!

      Usuń
  3. matko aż zgłodniałam. Chodź już jadłam obiad coś mi się wydaję, że zaraz zobaczę czy mam składniki i zajmę i pieczeniem
    ZAPRASZAM również do mnie www.majuszkowelove.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że składniki się znalazły ;) Jeśli tak to SMACZNEGO!

      Usuń