Muffinki piernikowe: świąteczny wypiek last minute

21:06 Mama Muffin 3 Comments


O ja pierniczę! Taki mniej więcej wydaję z siebie co roku okrzyk, gdy na tydzień przed Świętami Bożego Narodzenia przypominam sobie, że ciasto na pierniczki powinno leżakować. Gdy więc w sobotę Wigilia a ja uświadamiam sobie ten fakt w poniedziałek, na prawdziwie piernikowe ciasteczka nie ma już chyba szans. Choć przyznam szczerze, że w tym roku trochę nie chciałam o tym pamiętać. Niespełna roczne dziecko sprawia, że nie wiem czasami, gdzie mam włożyć ręce, żeby w domu było ogarnięte to co najważniejsze. Gdy poczułam świąteczną atmosferę chciałam sobie trochę odpuścić i nacieszyć się widokiem Córeczki, która wprost nie może oderwać oczu od choinki. I testuje wytrzymałość plastikowych bombek ;) Ale mąż mnie zmobilizował. W domu pojawiło się parę świątecznych dekoracji i zapachniało piernikiem! Zrobiłam świąteczny wypiek last minute.

Ten wypiek dedykuję wszystkim zapominalskim, zabieganym przed świętami, także świeżo upieczonym mamom, które czasu miewają jak na lekarstwo. Ale też tym, którzy wypieką na Boże Narodzenie takie pyszności, że znikną zanim zdążą skończyć się święta :)

Muffinki piernikowe są idealnie pulchniutkie, pięknie rosną i nie są suche, jak często bywa z ciastem piernikowym (dla jednych będzie to ich wada, dla innych na pewno zaleta). I co najważniejsze, i co też lubię najbardziej, można w nich ukryć małe co nieco. Przy okazji świąt i w związku z piernikowym smakiem powidła śliwkowe będą w sam raz!

Składniki na muffinki (12 sztuk):

mąka (300 gram)
cukier brązowy (160 gram)
proszek do pieczenia (2 czubate łyżeczki)
przyprawa do piernika (3 łyżki)
sól morska (pół łyżeczki)
jajka (2 duże)
ekstrakt waniliowy (1 łyżeczka)
olej (100 ml)
miód (7 łyżek)
mleko (100 ml)

Uwaga dla bardziej zdeterminowanych - zamiast uniwersalnej przyprawy warto użyć trzech innych: 2 łyżki cynamonu, 1 łyżka mielonego imbiru, 1/4 łyżeczki mielonych goździków). Zamiast ekstraktu waniliowego polecam pół laski prawdziwej wanilii ;)

Wykonanie:

Przygotuj dwie oddzielne miski. W pierwszej wymieszaj składniki suche, czyli mąkę, brązowy cukier, proszek do pieczenia, przyprawę/y oraz sól. Do drugiej miski wlej olej, dodaj jajka, miód (rozpuść wcześniej jeśli masz skrystalizowany), wanilię i mleko. Wymieszaj a najlepiej chwilę ubijaj trzepaczką.

Następnie (jak to z prostymi i na prawdę szybkimi przepisami na muffinki bywa) wystarczy dodać składniki mokre do suchych i wymieszać. Nie rób tego zbyt długo, wystarczy, że w strukturze ciasta nie będzie już widoczna mąka.

Przygotuj metalową formę na muffinki, włóż do niej papilotki i każdą z nich wypełnij prawie do połowy. Teraz możesz dodać czubatą łyżeczkę powideł śliwkowych i przykryć je resztą ciasta, które Ci zostanie.

Piekarnik rozgrzej do temperatury 180 stopni C i piecz 20-25 minut. Najlepiej zerkaj na muffinki w trakcie pieczenia. Ja swoje pod koniec zdecydowałam się przełożyć na dolny poziom piekarnika, ponieważ mocno się przyrumieniły.

Muffinki posyp cukrem pudrem, albo udekoruj w bardziej świąteczny sposób. Tu znajdziesz szczegółową instrukcję jak ozdobić muffiny na Boże Narodzenie. Przy okazji spodoba Ci się też może mój pomysł na prezent dla bliskiej osoby na Gwiazdkę :)

Smacznego!

P.S. Polecam wypiekać muffinki w Wigilię lub nawet pierwszy dzień świąt. To zaledwie 30 minut pracy a świeże (i takie na drugi dzień) są najlepsze. Do tego piernikowy zapach w domu najprawdziwszy z prawdziwych :)

Być może to Cię również zainteresuje:

3 komentarze:

  1. ja mam w planach zrobić takie nadziewane masą krówkową :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajny pomysł. Dzięki za inspirację!

      Usuń
  2. Niby do Świąt jeszcze daleko, ale ja już chyba zacznę zbierać świąteczne przepisy;) Uwielbiam piernikowe ciasta i ciasteczka, ale muffinek jeszcze do tej pory nie próbowałam:)Super pomysł:)

    OdpowiedzUsuń